Bezpieczeństwo budynku. Roboty palowe

Architect working on plans at office

Posadowienie budynku nie zawsze jest prostym zadaniem, nawet dla doświadczonych inżynierów. Zdarza się bowiem, że grunty w danym miejscu są wyjątkowo trudne do zabudowy. Ziemia może być grząska lub wilgotna i nie dałaby ona budowli odpowiedniego oparcia. Dlatego też, aby zadbać o bezpieczeństwo budynku i jego użytkowników, przed budową wykonuje się zaawansowane badania geologiczne.

Badania gruntu

Geologowie sprawdzają grunty pod zabudowę nie tylko w terenie, ale również pobierając próbki do analizy w laboratorium. Dzięki temu mogą dokładnie określić, jak wyglądają warstwy gruntu w miejscu budowy, z czego dokładnie się składają, ile pojawia się w nich warstw wodonośnych, a także analizować, jak grunt będzie „współpracował” z postawionym na nim budynkiem. Czasami sporządzenie dokumentacji trwa kilka miesięcy, ale dzięki rzetelnym badaniom geotechnicy będą wiedzieli, jak stworzyć fundamenty budynku, by nie doszło do tragedii. Oczywiście im większa i trudniejsza do zbudowania inwestycja, tym bardziej obszerne i długotrwałe są badania.

Niezawodne pale

Trudne grunty wymagają specjalnych technik budowy. Na niezbyt stabilnych gruntach najczęściej wykonuje się roboty palowe. Na czym one polegają? Palowanie to nic innego jak osadzanie w gruncie stałych pali, które osada się w bardzo głęboko ukrytej warstwie nośnej. To one przejmują ciężar budynku, w związku z czym nie ma zagrożenia, że zawali się on, gdy wierzchnie warstwy (np. piasek czy muł) będą się obsypywały od działania wiatru czy wody. Na palach powstały najbardziej znane drapacze chmur w Dubaju, który de facto jest pustynią. Jest wiele metod osadzania pali. Można je między innymi wwiercać i wbijać, czasami dodatkowo umacnia się jeszcze betonem. Wybór technologii zależy od rodzaju gruntu i projektu stawianego budynku. Palowanie pozwala na budowanie na trudnych gruntach. To oczywiście nie jedyna z metod geotechników na przygotowanie gruntu pod budowę. Czasami niezbędne jest również kotwienie, jet-grounding, czy iniekcje cementacyjne.